finezja

A może by tak sprawca całego zamieszania, czyli lekarz, który popełnił błąd,
zapłacił alimenty. Gros lekarzy nie dorosło do śwuadczenia usług, zatrzymali
się w salonie pełnym słomy - ciągną, jak smoki, besztają miast służyć.
Przykładem stomatolog we Wrocławiu (obok MPK - chyba ulica Kręta), która beszta
za zaniedbania miast leczyć. Proszę najpierw (...) Zresztą osoba jest szkolona
w łataniu dziurek, zdejmowaniu kamienia. Wyrywanie zębów nie leży w
kompetencjach.

Łatają jednorazowo po jednym zębie lub cykają jedno zadanko miast kompleksowo
za jednym razem wyleczyć - generalnie tak jest wszędzie.

kasiulek10 napisała:

> To jak najbardziej może być grzybica, a to że Twój partner ma objawy- po
> prostu akurat u niego one występują (nie u każdego faceta i nie zawsze). Także
> brak objawów wcale nie świaczy o braku zakażenia-Nglka! Poza tym grzybica
> czasem przybiera taką postać nawet i u kobiet, że nie daje żadnych objawów.

A nie orientujesz się może przypadkiem, czy są jakieś leki dla kobiet dostępne
bez recepty (np doustne)? Bardzo mi na tym zależy a w najbliższym czasie nie
mogę nawet o to zapytać lekarza... niestety stany zapalne mam tak często, że
praktycznie co tydzień musiałabym latać do lekarza a i za bardzo nie chcę
faszerować się antybiotykami. Biorę regularnie kapsułki z olejem z wiesiołka co
ponoć łagodzi stany zapalne ale nie wyleczy całkowicie.

Btw napisałam (odnoście do zakażenia faceta) że u niego nie było objawów choroby
ale nie zarzekałam się, że chory nie był. Jak wiadomo - objawy niektórych chorób
pojawić się mogą dopiero po kilku latach przy osłabieniu organizmu.

Cześć, Juliet. Jeśli jest cicho, to chyba lepiej, bo nie słychać, aby komuś coś
mocno doskwierało. W naszym przypadku brak wiadomości to raczej dobra wiadomość.
Oby 2007 był lepszy i oby jakiś mądrala wymyślił cudowny sposób na pozbycie się
alergii zamiast tylko "unikanie alergenów", czy leki przeciwzapalne. W kosmos
latają, klonują i inne cuda-niewidy wyczynają, a alergii jakoś nie trafią
wyleczyć.
Wszystkiego najlepszego i Zdrówko na Sylwestra!

Julka ma mononukleoze :(
cholera jasna od przeszlo tygodnia latam z nia po lekarzach syropiki
witaminki itp a okazalo sie dzis ze to mononukleoza poprostu jestem
w szoku... Co Ci lekarze do cholery powariowali? zmieniali jej 2
razy leki w ciagu tygodnia od piatku dostaje antybiotek dzis mnie
rano w szpitalu przyjac nie chcieli (4.50 rano) kazali przyjechać
ze skierowaniem wiec szukalam prywatnego i o 14 bylam popatrzala
wypytala o wszystko po czym zbadala dala skierowanie na OB i za
godzine beda wyniki decydujace czy jedziemy do szpitala czy mozemy
wyleczyc w domu wiec dziewczyny blagam trzymajcie kciuki bo nie
przezyje chyba jak bede musiala na oddzial ja klasc poraz kolejny.
Slabo mi.... :(

> Może sobie być idiotyczne. Dla mnie najbardziej istotny jest skutek, a
> homeopatia działa.

Nie działa. To, że ktoś sobie tak napisał na forum, oznacza jakiś dowód? Ja mogę
napisać, że umiem latać. To znaczy, że to jest prawda?


> Nawet jeśli działa na zasadzie sugestii czy autosugestii, to
> lepsze takie skuteczne i nie szkodliwe działanie, niż skuteczne ale szkodliwe,
> prawda ?

Autosugestią nie wyleczysz poważnych schorzeń. Zadziała to w przypadku lekkiego
bólu głowy, który można zwalczyć myślami, ale gdy ktoś będzie chory na raka,
AIDS, czy inną chorobę, to żadne myślenie życzeniowe nic tu nie pomoże.


> Pamiętasz anegdotkę o trzmielu opartą na faktach ? Trzmiel nie powinien latać,
> a
> jednak mimo wszelkich kiedyś przeprowadzonych badań lata.

To jest mit. Badania NAUKOWE nigdy nie wykazały czegoś takiego.


Na zakończenie, homeopatyczny ostry dyżur:

www.youtube.com/watch?v=6ilX1GyGRAI



A jeśli Wam naprawdę nie szkoda kasy na te "leki", to dajcie ją mi. Ja za połowę
tej samej ceny sprzedam Wam butelki wody. Zaoszczędzicie, a "lek" dostaniecie
identyczny. Czyli korzyść dla obu stron.

hallo,
dziekuje bardzo za odpowiedz!!!!
Ci lekarze!! Dziwne, jak oni potrafia zakrecic w glowie.Moj lekarz, powiedzial,
ze jezeli chce zajsc w ciaze musze odstawic odczulanie! I zadnych lekarstw tez
nie powinnam brac.Jedyna pociecha, ze w zimie moze byc lepiej.W nastepnym
tygodniu ide do mojej pani ginek. i porozmawiam na ten temat.
Co do twojego pytania:
W czasie odczulanie , an poczatku bralam lekarstwa dodatkowo( te typowe) ale
teraz po odstawieniu ( miesiac) latam z chusteczka do nosa, ale da sie przezyc.
Myslalam ze bedzie gorzej w porownaniu do grozy w zeszlym roku.Zdaniem
tutejszych lekarzy odczulanie pomaga w 90%.trzeba miec tylko cierpliwosc ( 3
lata)Nie wiem ile to w Polsce kosztuje.Tutaj jest bezplatne.calkowitego
wyleczenia - chyba nie ma. ja mialam przed 11 latami juz odczulanie w Polsce i
po 10 latach musze je wlasnie ponowic. ale 10 lat mialam spokoj, i tylko
czasami bralam leki.Moim zdaniem sie oplaca.Teraz siedze w biurze i to bez
chusteczki.A potrafilam 10 paczek dziennie i wiecej zuzyc.
pozdrowienia

inna diagnoza
Nie sądzę, że ten przypadek da się wyleczyć. Można prbować ale to będzie
kosztowało.

Choroba nazywa się ignorancją (w tym wypadku z powikłaniami). Można próbować
leczyć ale to musi kosztować.
Jednym z oczywistych objawów jest nierozróżnianie przyczyn i skutków i
obwiniane za nie nie tych co trzeba lub kogoś zupełnie przypadkowego. (W tym
wypadku jakichśtam żołnierzy, którzy jakoby od dziecka marzyli żeby latać w
upał z karabinem po arabskiej pustyni zamiast z pudełkiem kukurydzy i kolą
oglądać mecze w telewizji).


Boje sie latac - czy da sie z tego wyleczyc ?
Witam serdecznie. Bardzo ciekawe forum.
Mam nadzieje ze znajde tu odpowiedz na pytanie czy poprzez afirmacje mozna
wyzbyc sie lekow.
Bardzo boje sie latac. Oczywiscie jesli nie jest to koniecznie to nie wsiadam
do samolotu ale czasami musze gdzies poleciec. I jest to dla mnie koszmar.
Przez caly lot jestem sparalizowana przez strach, przy najmniejszym wstrzasie
samolotem mam uderzenia goraca, szybkie bicie serca, wyobrazam sobie ze
samolot spada i kiedys sie psychicznie wykoncze. I tlumaczenia ze latanie jest
bezpieczne do mnie nie przemawia. Moze i jest bezpieczniejsze od jazdy
samochodem ale i tak wypadki sie zdarzaja i czemu by akurat nie mial spasc ten
samolot ktorym ja lece. I nie boje sie tego ze umre i mnie nie bedzie na tym
swiecie tylko boje sie tego co sie bedzie dzialo tuz przed tym, boje sie
uczucia jak samolot wybucha czy spada, czy sie wtedy dostaje zawalu, czy to
boli, czy mnie rozerwie na kawalki, boje sie po prostu samego umierania. Ale
jak ide po ulicy czy jade samochodem to sie nie boje ze tez moge ulec
wypadkowi i umrzec, tylko boje sie umierania w wyniku katastrofy lotniczej.
Zastanawiam sie jak moge sobie pomoc. I tu nie chodzi o to zeby zrozumiec ze
prawdopodobienstwo ze bede w katastrofie jest male i ze samoloty sa bezpieczne
tylko musze przekonac moja swiadomosc czy podswiadomosc ze umieranie nie jest
straszne, oswoic sie z mysla ze nie boje sie smierci.
Czy ktos moglby mi pomoc w jaki sposob budowac afirmacje i jak sie do tego
zabrac? Dziekuje.

...rozumiem ze to taki sport teraz robic z kaszuba idiote. no dobrze to skoro to
tak: ubezpieczenie na zycie mam na 300000 jak by mnie zona porbowala otruc a
ubezpieczenie na zdrowie mam na 250000 jakby wrog jakis z forum probowal mnie
zabic. zeby ci powiedziec to tak dostalem recepte na panadol jak i na nurofen
wiec nie badz taka madra bo ci wlosy powypadaja jako ze na modrej glowie podobno
nie rosna. hindusi sa specjalistami od wszystkiego i sa zawsze najlepsi jeno nie
wiem dlaczego w indiach ludzie zdychaja pod plotami a indie to 3 swiat...w nz
moze i sa najlepsi bo cala reszta spierdolila do OZ albo USA...specjalista
bierze 150 za 30min, lepszejszy gp 68 ostatnio mnie kasowal na 30 minut, a jak
mnie nie wyleczyli tak nie wyleczyli, zona wcale po panadolu nie ozdrowiala i
jak jom kolano nap.... tak dalej jest to samo, sensu leczyc nie ma bo i tak nie
wyleczom chyba ze w pracy sie posliznie codownym sposobem i kolano jom zaboli, i
acc sie tym zajmie choc dalej wontpie bo jak mi krengoslup szczelil to do dzis
mam ku pamiatce orzeczenie najlepszego specjalisty od kregoslopow opowiadajacy o
tym jak to jest podejrzenie dyskopatji nizszych kregow ale nie jest pewna i to
moze byc wcale co innego, wiec profilaktycznie zaleca silownie gdzie akuratnie
silownia i dyskopatia nie idom w parze o ile sie orientuje. jak sobie rzyczysz
to ci zeskanuje zeby lepiej bylo. medycyna tutaj to dowcip i jesli cos jest
bardziej skomplikowane od przeziebienia to idz pan w pip. a zeby cos wyleczyc to
trzeba sie z roboty zwolnic i latac od lekarza do lekarza z nadzieja ze moze
jakis sie trafi co bedzie cos potrafil...