finezja

Powrót krwawienia w połogu - do pani doktor.
Krwawienie po porodzie zanikło 10 dnia, potem były odchody zgodne z opisami
książkowymi. W piatym tygodniu lekkie krwawienie powróciło na dwa dni.
Towarzyszyły mu lekkie bóle przypominające miesiączkowe. Co to oznacza, czy
jest to objaw chorobowy?

odchody pologowe
Witam Pani Kasiu,
Jestem po porodzie 3 tygodnie, miałam niezbyt łatwy poród, pękła mi szyjka macicy... później niestety miałam powtórne szycie krocza ponieważ sie rozeszło... Ale moje pytanie dotyczy odchodów połogowych... Od paru dni krwawienie było małe, w kolorze ciemno czerwonym... tak jakby juz sie wszystko kończyło... Wczoraj wieczorem zaczęłam krwawić "żywą" krwią (jasno czerwoną) a po dwóch godzinach wypadł ze mnie... nawet nie wiem jak to określić?? kawał mięsa? Gdyby nie to że wiem że pozostawiony kawałek łożysko sam nie odejdzie to pomyślałabym właśnie że jest to kawałek łożyska... TO COŚ było czerwone z ciemnymi skrzepami krwi, wielkości pół dłoni... Pani Kasiu, proszę o odpowieź... co to jest i czy to normalne w czasie połogu?? Wybieram sie do lekarza oczywiście ale wizytę mam dopiero w piątek. Dodam że nie boli mnie brzuch i nie mam gorączki... Miłam lekka gorączkę ponad tydzień temu ale raczej to było od nawału pokarmu w piersiach... Jeszcze raz proszę o odpowiedź i z góry dziękuję... Pozdrawiam Beata

Miesiączka przy karmieniu piersią
8 tygodni temu urodziłam synka i karmię go piersią,w czasie połogu krwawiłam 4
tyg. Przedwczoraj zauważyłam lekkie plamienie a dzisiaj zaczęło sie
krwawienie-czy to możliwe ,że była by to juz miesiączka,karmię tylko piersią
nie dokarmiam małego żadnym sztucznym mlekiem.Za odpowiedzi z góry dziękuję.

krwawienie po 2 i pól mies.od porodu,co jest grane
Witam,powiedzcie o co chodzi.Po pologu krwawienie powoli ustalo później znow
sie pojawilo na dwa dni,teraz po tygodniu od poprzedniego krwawienia znow
jest,tylko bardziej obfite.Zaznaczam,ze przed nim lekko cwiczylam z synkiem
(kilka przysiadow)czy to moglo miec wplyw?poza tym mialam z boku blizny
tzw.uwiąz(takie zgrubienie pod skórą)który zniknął,czy to możliwe,że sie
urwal?i jeszcze co sie dzieje gdy rozchodzi sie blizna,moze mi ktoś wyjasnić?
z gory dziekuje i pozdrawiam

Mój gin nie robi USG na każdej wizycie, przez całą ciążę USG zleca 3 razy:
w 12 tygodniu- badanie przezierności karkowej,
24-26 tydzień kolejne badanie
i ostatnie 34-36 tydzień.
U mnie macica stale się powiększała, więc gin nie widział powodów, żeby wysyłać
mnie na dodatkowe USG.
W połowie 12 tygodnia zaczęłam plamić, ale wiązałam to z tym, ze dźwignęłam
wózek z synkiem w środku i to mogło mi zaszkodzić.
W połowie 13 tygodnia poszłam na USG żeby zbadac przezierność karkową i
przeżyłam szok.
Pierwszą ciążę miałam bez problemów, poród tak samo, połóg rewelacja_ nigdy w
życiu nie spodziewałam się jakichkolweik komplikacji przy kolejnej ciąży.
Odtsawiłam leki, po 2 dobach zaczęłam lekko krwawić, wczoraj miałąm taki mini
poród, dzisiaj też już delkatne krwawienie. Organizm sam sie oczyścił.
Mimo, że mam ogromne zaufanie do swojego lekarza przy następnej ciąży chyba
poszukam takiego, który ma USG w gabinecie. Będę chyba spokojniejsza.
Pozdrawiam

A więc tak.... Ja w tydzeiń po porodzie przestałam krwawic (byłam łyżeczkowana
i mnie wyczyścili) ale jeszcze brudziłam (brozowa a później żóltawo) później
przestałam po 4 tygodniach i miałam tydzień spokoju i tydzień temu dokąłdnmie w
5 tygodni po porodzie krwawiłam..już myślałam, żę to okres a tu jeden dzeiń,
później tylko lekki brązowawy śłuz przez 1 dzień i koniec. dzisiaj była na
wizycie kontrolnej po połogu i gina i mu to powiedziałam, on stewierdził, żę to
normalne i zę mogła to być poprosttu owulacja.

ja rodziłam cesarką, więc poród miałam lekki a po porodzie było po prostu
dobrze- wprawdzie mały miał żółtaczkę i zakażenie pecherza co mnie kosztowało
sporo nerwów, ale leżelismy sobie 2 tygodnie w szpitalu- a on jadł i spał,
najchętniej na mej piersi a ja czytałam książki, spałam , dochodziłam do
siebie.Po tych dwóch tygodniach w łóżku właściwie mój połóg sie skończył,
krwawienie sie skończyło, blizna się zagoiła a my z małym znaliśmy się już
całkiem nieźle.Czasem jest trudno, a czasem to bułka z masłem- zależy jaki
egzemplarz malucha Ci się trafi, ale nie martw sie na zapas!!! Za chwilę rodzę
drugie i poważnie myślę o tym by i z drugim zapakować się na 2 tygodnie do
łóżka-same zalety : dochodzisz do siebie, małe spokojne bo ma mamę cały czas
obok, poznajecie się , no i nie uczysz malca noszenia na rękach, co może być
bardzo kłopotliwe.Jak tylko masz kogoś do pomocy to zafunduj sobie długą
rekonwalescencje przeznaczona na poznawanie swego dziecka.Wtedy było mi
smutno ,że tak długo jestemy w szpitalu zwłaszcza ,że były Swieta i Sylwester
ale z perspektywy uważam ,że miało to swoje dobre strony.Będzie dorze )

Witam, ja miałam cc 5,5 roku temu i jeśli o mnie chodzi to doszłam do formy,
zdrowia i figury wręcz błyskawicznie. W ciąży przytyłam 17 kg, które zrzuciałam
w całości w ciągu miesiąca. W 5 dobie po cc wyszłam z córeczką do domu i
radziłam sobie ze wszystkim sama (no może poza znoszeniem wózka z II piętra )
Nie miałam żadnych problemów z blizną po cc, teraz jest to cieniutka jak
niteczka kreska długości 10 cm. Nie miałam żadnych dolegliwości związanych z
cc, nawet w szpitalu nie były mi potrzebne specjalnie środki przeciwbólowe.
Również sam połóg nie był specjalnie uciązliwy i długi. Krwawienie było bardzo
umiarkowane i trwało jakieś 4 tygodnie (końcówka to już tylko lekkie
plamienie). Natomiast moja przyjaciółka rodziła sn i to była tragedia. Źle ją
zszyli po porodzie także do dziś ma kłopoty z kroczem, nie mogła siedzieć przez
miesiąc, była obolała i nic nie mogła robić. Ale wydaje mi się że każdy
organizm jest inny i w sumie to trudno powiedzieć po jakim porodzie czyj
organizm zregeneruje się szybciej. Pozdrawiam AGA

połóg po cc - też mam pytanie
Jestem już dwa i pół tygodnia po cc. Przez pierwszy tydzień krwawiłam dosyć
mocno, w drugim już słabiej tj. krew pojawiała się co dwa dni, a teraz
występuje lekkie plamienie. Zastanawiam się czy to normalne, że tak szybko
przestaje krwawić, lekarz mówił że będzie to trwało przynajmniej 6 tygodni. Jak
to było u Was?

obowiązki małżeńskie po porodzie
Żle mi się kojarzy to hasło - obowiązki małżeńskie, ale po porodzie to dla
mnie raczej przykry obowiązek i zaspokojenie potrzeb męża niz prawdziwa
ochota. Rodziłam 3 miesiące temu i wydaje mi się, że się do końca nie
zagoiłam, bo po przytulaniu z mężem lekko krwawiłam. Do zbliżenia doszło
zaledwie 3 razy i po każdym było krwawienie i dyskomfort podczas stosunku -
jakby ciągnięcie lub kłucie. Na wizytach kontrolnych u ginka byłam nawet 2
razy i powiedział, że wszystko ok. Czyżby ? Może to dlatego, że podczas
porodu bardzo popękała mi szyjka macicy, potem zrobił się krwiak i miałam
operację i po prostu dłużej się to goi. Minęło ponad 12 tygodni, a połóg to
niby 6 tygodni. Jak to było u Was ?

Ja już nie krwawię ok. 2 tygodni, czasem mam jeszcze lekkie upławy. Ogólnie
czuję się OK i przyznam, nie wytrwaliśmy z mężem do końca połogu. Miałam pewne
obawy, ale jego zdaniem "działam bez zarzutu" tzn. moje wrażenia suchości i
ciasnoty (???) nie potwierdziły się.
Niestety mój gin ma urlop - wizytę mam więc dopiero 10 sierpnia. Też mam trochę
pietra...

Oj ciężko jest znaleźć odrobinę czasu aby poczytać nasz wątek.
Aż trudno mi uwierzyć, że dziewczyny z wrzesień-październik mają ponad 1500
postów w swoim wątku!

Mój Kamilek ma już 6 tygodni i 5 dni i dziś byliśmy na szczepieniu. Myslałam,
że będzie gorzej ale synek był bardzo grzeczny - ładnie daj się zbadać i
osłuchać, oczywiście ukłucia bolały i płakał troszkę ale i tak jestem z niego
dumna. Naszczęście nie ma już niedowagi, przytył 1,5 kilo i waży teraz 5kg.A za
tydzień idziemy do ortopedy.

Kamil jest bardzo absorbujący, stale by tylko przy cycu leżał. W ciągu dnia
daje mi ostro popalić - nie mogę się od niego ruszyć, bo zaraz jest wrzask.
Obiad dla męża robię czasami po kilka godzin, nie wspomnę o moim sniadaniu lub
myciu się. Natomiast w nocy śpi jak aniołek w swoim łóżeczku i jest tak
nieprzytomny, że można byłoby go ukraść a on by dalej spał.

No a ja mam w dalszym ciągu problemy żołądkowe, męczą mnie kolki okrutnie i to
po gotowanym jedzeniu - ciekawe czemu. Lekarz powiedział, że może to być okres
adaptacyjny le jak się to będzie długo utrzymymywało to mam się zgłosić do
internisty.
We wtorek założyłam sobie wkładę wewnątrzmaciczną na 5 lat (planuje ją wyjąć
już po 2/3latach). Narazie jeszcze nie moge figlować z mężem ale tak już za
tydzień zakończymy abstynęcję - o ile siły nam na to pozwolą
Dziwi mnie tylko to że już trzeci dzień utrzymuje mi się krwawienie po tym
założeniu i lekkie bóle w podbrzuszu.

Nie wiem jak Wy ale ja strasznie tęsknie za brzuszkiem i cholernie zazdroszczę
dziewczyną w ciąży ale tylko ciąży im zazdroszczę, bo jak myślę o połogu to już
mniej mi się chce.

Rozpisałam się troszkę.
Niedługo zamieszczę zdjęcia mojego synka na zobaczcie - nie umiałam wcześniej
mam za duży format ale teaz już wiem jak sobie z tym poradzić.

Pozdrawiam Agata i Kamil(12.09)

Te wyniki nie są takie złe. Są bliskie dolnej granicy, ale o niczym
szczególnym nie świadczą. Laboratoria stosują różne widełki. W tym
samym laboratorium różne analityczki miały inne skale. Miałam dwa
razy pobieraną krew i sama widziałam. Czasem tez zdarzaja się błędy.
Miałam bardzo niskie trombocyty, a w nastepnym badaniu wyszło, że sa
w normie, choć blisko dolnej granicy.

Ot, co znalazłam w necie. Weź poprawkę na wartości graniczne.

WBC - białe krwinki leukocyty - 4-11 - Zwiększenie ponad normę to
sygnał, że w organizmie toczy się infekcja lub mamy do czynienia z
miejscowym albo uogólnionym stanem zapalnym czy też z białaczką
(podwyższone wskaźniki pojawiają się również przy intensywnym
wysiłku fizycznym, długotrwałym, nadmiernym stresie, a nawet po
dłuższym opalaniu). Zmniejszenie liczby leukocytów może być
spowodowane niedoborem granulocytów, limfocytów lub wszystkich
komórek jednocześnie. Może być wynikiem uszkodzenia szpiku przez
chorobę lub skutkiem ubocznym leczenia (większość leków
przeciwnowotworowych powoduje zmniejszenie liczby granulocytów).

RBC - czerwone krwinki erytrocyty 4,2 - 5,4 - Zmniejszenie liczby
erytrocytów to objaw anemii. Może być skutkiem utraty krwi (np. z
wrzodu żołądka lub dwunastnicy) albo efektem niedoboru żelaza,
witaminy B12 lub kwasu foliowego. Inne przyczyny to ciąża i choroby
nerek.

MCHC - średnie stężenie hemoglobiny w krwince czerwonej 32-37 g/dl -
Zmniejszenie wartości MCHC jest typowe w anemii z niedoboru żelaza,
często spotykane u kobiet miesiączkujących

HG - hemoglobina - 11 -16 g/dl Przekroczenie normy świadczy o
odwodnieniu organizmu. Niskie wartości są oznaką anemii.

OB - opad Biernaciego - do 12 mm/h - Chorobami powodującymi
przekroczenie norm mogą być: stany zapalne (infekcyjne i nie
infekcyjne), nowotwory, choroby rozrostowe krwi (np. białaczki),
choroby auto immunologiczne, w zawałach mięśnia sercowego, w
urazach, złamaniach kości, w niedoczynności i nadczynności tarczycy,
w hipercholesterolemi. Wzrost OB jest również spotykany u kobiet w
okresie przedmenstuacyjnym i miesiączki, w okresie ciąży i okresu
połogu (od 10-11 tygodnia ciąży do 6 tygodni po porodzie), w czasie
czasie stosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych.
Zmniejszenie wartości OB występuje w chorobach alergicznych, w
obniżonej wartości fibrynogenu, w nadkrwistości.


Ja też miałam bóle kości i też miałam wyniki lekko poniżej normy.
Nie jestem lekarzem, ale z doświadczenia i z uzyskanych informacji
wiem, że najprawdopodobniejszą przyczyną tego jest niedobór żelaza
(wszystko co zielone, a najlepiej jeszcze z witaminą C - albo
ASCOFER), witamin z grupy B - mięsko i wątróbka, niektóre stosowane
leki (uwaga na polopirynę/aspirynę, w ogóle na kwas
acetylosalicylowy - obniża trombocyty), obfite miesiączki i
krwawienia albo badanie zostało zrobione tuż po. Do tego
odwodnienie -trzeba pić więcej, stress, niedobory żywieniowe (więcej
chudego mięsa, wątróbki, zieleniny oraz warzyw).


48 lat to wiek menopauzalny dla wielu kobiet. Czy Twoja mama stosuje
hormonalną terapię zastępczą? Powinna pójść do ginekologa i pokazać
wyniki krwi. Mi się wydaje, że Twoja mamma może być osłabiona
właśnie w związku z menopauzą. Warto sprawdzić też gęstość kości -
pod kątem osteoporozy.


Te szpiczaki, raki i anemie to w dalszej kolejności. Brzmią
strasznie, ale nie są aż tak powszechne, jak zwyrodnienia,
dolegliwości reumatyczne czy niedobory mikroelementów i
niedożywienie.

Na marginesie.... mamie dobrze by zrobił urlop, dobre i regularne
odżywianie i dużo ciepła. Troszkę witamin, a na resztę chuchać, jak
na zimne.Mi pomogło.